Piła - Poznań
Pobudka chwilę po 6, talerz makaronu z pesto i jazda na dworzec. O 10.00 wysiedliśmy w na dworcu w Pile i przejechaliśmy 140km do Poznania, z wiatrem w plecy przez jakieś 120 km. I to jakim wiatrem :D


No proszę, to się nazywa rozsądnie wykorzystać wichurę. Brawo za stówę :)
Trollking 20:48 niedziela, 31 maja 2020
Dodam, że ja do Piły jechałem tylko raz, w przeciwnym kierunku. Do tego z... komentującym tu Jurkiem. Pozdro :)
Raczej nie, byliśmy w domu o 17.
ekarol 20:01 niedziela, 31 maja 2020
Czekam na Twój wpis w takim razie. Pozdrawiam :)
Ja też dzisiaj byłem/wracałem z Piły
Jurek57 19:41 niedziela, 31 maja 2020
Wiało jak diabli ... fakt !
Ps.
Czy przypadkiem nie mijałem Was na odcinku DK 92 - Grzebienisko
przed 18 ?
Pozdrawiam