Po okolicy z Werą i jej pierwsza gleba :)
Sobota, 31 sierpnia 2013
· Komentarze(0)
Pogoda ładna więc trzeba korzystać. W planach była inna trasa ale ponieważ wiał silny wiatr trzeba było zmienić teren na bardziej osłonięty. Padło na standardowy wypad do Strzeszynka. Ekipa: ja + 3 kupli + Werka. W Strzeszynku postoj na zimne piwko w ostatni dzień wakacji a w międzyczasie klasyczna gleba Weroniki tj. próba podjazdu (na prędkości) pod krawężnik z przednim kołem równolegle do niego :) - foto
Aha, kiedy wprowadzałem rower do piwnicy pojawiło się na liczniku równe 1000km. Tyle wykręcił do dziś Lazaro i tyle wykręciłem w tym sezonie (od czerwca). I mało i dużo. Mało w porównaniu z większością Biker'ów z BS, dużo w porównaniu z poprzednim sezonem gdzie jeździłem może 2-3 w miesiącu i nawet nie wiem ile to bylo km...
/2149418
Aha, kiedy wprowadzałem rower do piwnicy pojawiło się na liczniku równe 1000km. Tyle wykręcił do dziś Lazaro i tyle wykręciłem w tym sezonie (od czerwca). I mało i dużo. Mało w porównaniu z większością Biker'ów z BS, dużo w porównaniu z poprzednim sezonem gdzie jeździłem może 2-3 w miesiącu i nawet nie wiem ile to bylo km...
/2149418